Przeczytałem wszystkie komentarze. Każdy z nich. I warto się nad nimi zastanowić, bo mówią wiele o rzeczywistości, w której pracujecie na co dzień.
Gdy liczby mówią więcej niż słowa
W dyskusji pojawiły się różne doświadczenia:
- 330 pacjentów w 12 godzin w erze papierowych recept
- 350 paragonów przez 13 godzin w galerii handlowej
- 420 osób na jednej zmianie
Brzmi imponująco? To zależy jak na to spojrzeć. Bo jak trafnie zauważył jeden z komentujących: czy to powód do dumy, czy sygnał, że coś wymaga uwagi?
Dwa spojrzenia na tę samą rzeczywistość
W komentarzach wyraźnie widać różne doświadczenia i perspektywy:
Jedni mówią: "Uciekłam z takiej apteki", "To nie są normalne warunki pracy", "Po 240 pacjentach dałam wypowiedzenie". To głos ludzi, którzy uznali, że pora szukać czegoś innego.
Inni odpowiadają: "W sezonie w 12 godzin to norma", "Gdy wszystko mam pod ręką, nawet 200 daję radę", "Lubię jak są tłumy, czas szybciej leci".
I wiecie co? Obie perspektywy są prawdziwe dla osób, które je wyrażają. Każdy ma inny próg wytrzymałości, różne doświadczenia i oczekiwania od pracy.
Co kryje się za liczbą 200?
Bo nikt spoza branży nie rozumie, że 200 pacjentów to nie tylko 200 paragonów. To często również:
- Zwroty do ogarnięcia między pacjentami
- Retaksacja na bieżąco
- Zamówienia do zrobienia
- Recepty do sprawdzenia
- Wycena receptury
- Merchandising, ekspozycja, cenówki
- A czasem obowiązki kierownicze i kontakt z lekarzami
Jak ktoś trafnie ujął: "Jeśli kolejka stoi, a ty musisz jeszcze recepty sprawdzić, zwroty ogarnąć i zamówienie zrobić" – to dopiero wtedy czujesz prawdziwe obciążenie pracą.
Jeden z komentarzy szczególnie zwrócił moją uwagę: "Nie zawsze ilość pacjentów określa trud pracy". I to prawda – czasem obsługa 40 osób z pełnym zakresem obowiązków jest bardziej wyczerpująca niż 200 szybkich transakcji.
Co mówią liczby?
Interesujący był komentarz o tym, że średnia apteka w Polsce raportuje około 170 paragonów dziennie. A kilka osób wspomniało, że optymalnie na 8-godzinnej zmianie powinno być około 80 pacjentów maksymalnie.
To pokazuje, jak różna jest rzeczywistość w różnych aptekach. Od miejsc, gdzie jest:
- "12-16 pacjentów w 8 godzin"
- "30-40 osób w sobotę przez 12 godzin"
- "Max 10 pacjentów dziennie przy pracy bardziej biurowej"
Do aptek, gdzie norma to 200-300 osób na jednej osobie.
Różne modele – różne potrzeby
Co ciekawe, w dyskusji pojawiły się głosy osób, które są zadowolone ze swojej sytuacji zawodowej – niezależnie od tego, czy obsługują 15 czy 150 pacjentów dziennie.
Kluczem wydaje się dopasowanie – czy zakres obowiązków, tempo pracy i warunki odpowiadają Twoim oczekiwaniom i możliwościom.
Jedna osoba napisała: "Mam pracę biurową w aptece, max 10 pacjentów dziennie. Nie zamieniłabym tej na żadną inną ofertę". Ktoś inny stwierdził: "Uwielbiam, kręci mnie, mam 61 lat i wciąż uwielbiam pracę z ludźmi".
Są też tacy, którzy przy 40 pacjentach czują, że to ich limit – i to jest w porządku.
Dlaczego o tym piszę?
Bo z tej dyskusji wynika jedna ważna rzecz: nie ma jednego uniwersalnego modelu pracy, który pasuje wszystkim.
Niektórzy potrzebują dynamicznego środowiska z dużym natężeniem ruchu. Inni wolą spokojniejsze tempo z głębszym kontaktem z pacjentem. Jeszcze inni najlepiej czują się w pracy bardziej analitycznej, z mniejszą liczbą obsługiwanych osób.
I to jest właśnie sens istnienia naszej grupy i portalu – żebyście mogli znaleźć miejsce, które pasuje do Was, a nie tylko "jakoś przetrwać" tam, gdzie jesteście.
Jedna ważna obserwacja
Administratorka grupy napisała coś, co daje do myślenia: "Mój rekord to 180 w 8 godzin. Dobrze, że to było wieki temu. Teraz bym się nie zgodziła na taką pracę".
To pokazuje, że nasze potrzeby i oczekiwania mogą się zmieniać w ciągu kariery. To, co akceptowaliśmy na początku, może po latach okazać się nieadekwatne. I to normalne.
Czasem warto się zatrzymać i zadać sobie pytanie: czy moja obecna praca nadal odpowiada temu, czego potrzebuję i czego oczekuję?
Co możemy zrobić?
Jako twórca tej grupy i portalu nie mam ambicji zmieniania całej branży. Ale mogę Wam dać coś konkretnego:
- Dostęp do różnych ofert – od spokojnych stanowisk po dynamiczne apteki
- Możliwość porównania warunków i znalezienia tego, co pasuje do Was
- Przestrzeń do szczerych rozmów o tym, jak wygląda praca w aptece
Bo każdy z Was zasługuje na pracę, która:
- Odpowiada Waszym możliwościom i oczekiwaniom
- Daje satysfakcję, nie tylko wyczerpanie
- Pozwala zachować równowagę między życiem zawodowym a prywatnym
Podsumowanie
Ta dyskusja pokazała coś ważnego: jesteście bardzo zróżnicowaną grupą, z różnymi doświadczeniami i potrzebami. Nie ma jednej "prawidłowej" odpowiedzi na pytanie, ile pacjentów to "za dużo" – to zależy od wielu czynników.
Ale jest jedna rzecz wspólna: wszyscy zasługujecie na znalezienie miejsca pracy, które będzie dla Was odpowiednie.
Jeśli czujesz, że Twoja obecna praca nie do końca do Ciebie pasuje – zajrzyj do ofert na naszym portalu. Może znajdziesz coś, co lepiej odpowiada Twoim potrzebom i oczekiwaniom.
A jeśli znasz kogoś, kto szuka zmiany – podziel się tym artykułem. Może właśnie tego potrzebuje.